Przeżywamy niewątpliwie bardzo znamienny i burzliwy okres dziejów polszczyzny. Przełom roku 1989 przeniósł nas w zupełnie nową rzeczywistość, a zdobycze cywilizacyjne związane z rzeczywistością elektroniczną wygenerowały zjawiska komunikacyjne, o których nam się nawet nie śniło 20–30 lat temu. Zgodnie z prawami natury lepiej sobie z nimi radzą młode generacje, a ich zachowania komunikacyjne są odbiciem pewnych nieuchronnych globalnych procesów, znów zgodnie z prawami natury – irytujących ludzi starszych. Z dialektycznego napięcia między tymi odczuciami i zachowaniami rodzi się coś, co określiłbym mianem normalnego toku ewolucyjnego polszczyzny

Jan Miodek

5 lutego obchodziliśmy w naszej szkole Dzień Języka Ojczystego ustanowiony przez Unesco. Szkoła została ozdobiona plakatami, wykonanymi przez uczniów klas 1B I 1E. Można było dowiedzieć się z nich wielu ciekawych rzeczy o polszczyźnie - jej pochodzeniu, odmianach terytorialnych, etymologii niektórych słów. W pawilonie A uczniowie klasy 3H przygotowali "Poradnię językową", tłumaczyli, czym jest związek frazeologiczny, jakie są funkcje tekstów językowych, co to jest nowomowa, na czym polega poprawność językowa. Można było skorzystać z różnych słowników, od "Słownika frazeologicznego" do "Słownika wyrazów kłopotliwych". W pawilonie B klasa 1H przygotowała quizy i zabawy językowe. Odbyły się warsztaty "Gwara warszawska" dla klas humanistycznych przeprowadzone przez znawców tematu ze Stowarzyszenia Gwara Warszawska. W tym dniu słuchaliśmy piosenek w języku polskim, także takich, których tekstów autorką jest Agnieszka Osiecka. Profesor Jerzy Bralczyk pisał: Agnieszka Osiecka mówiła kiedyś, że użycie wulgaryzmu to wyraz niedawania sobie rady ze światem. Nie umiem sobie z tym światem poradzić, nie wiem, jak nad nim zapanować, to sobie przeklnę.

W dniu języka ojczystego i nie tylko wtedy - radźmy sobie ze światem i z językiem!